Rosyjska rakieta w Polsce. "Kombinacja wszystkiego"
Polskie myśliwce zostały w czwartek poderwane, a mieszkańcy Lubelszczyzny usłyszeli ok. godz. 4 rano syreny. Jak przekazał dziennikarce RMF FM rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, alarm uruchomiono na polecenie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z powodu możliwego zagrożenia z powietrza. Nie objął on jednak północnej części Lubelszczyzny. Alarm został odwołany po godz. 4.
W sobotę prokuratorzy powrócili na miejsce zdarzenia w Tarnawie-Kolonii. Śledczy kontynuują prace procesowe i techniczne. Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak, cytowany przez Polską Agencję Prasową, dalsza analiza laboratoryjna kluczowych dowodów zebranych w czwartek wykazała potrzebę odnalezienia kolejnego fragmentu obiektu.
Gen. Kraszewski: Możliwa prowokacja ze strony Rosji
Do sytuacji odniósł się w rozmowie z Radiem Zet gen. Jarosław Kraszewski. – Mamy tu do czynienia z kombinacją wszystkiego – powiedział emerytowany wojskowy. – Mogło być tak, że ta rakieta zabłądziła, w co nie wierzę. Stawiałbym raczej na kolejne testowanie, sprawdzanie i ewentualną prowokację – dodał.
Na pytanie, czy incydent może mieć związek z niedawnymi ostrzeżeniami o planowanej przez Rosję prowokacji militarnej w Polsce, odpowiedział: "Absolutnie tak".
– Pod względem państwowym Rosjanie dostali informację, że to, co miało zadziałać, zadziałało. Nie zadziałało natomiast pod względem cywilnym – powiedział gen. Kraszewski.
Ekspert przypomina: Rakiety Ch-101 są zdolne do przenoszenia głowic jądrowych
Emerytowany wojskowy zaznaczył, że pociski tego typu powinny być eliminowane automatycznie.
– Rakiety Ch-101 są zdolne do przenoszenia głowic jądrowych. Nieważne, czy leci jedna, trzy, pięć czy dziesięć. Każda powinna zostać strącona. Można podjąć ryzyko, wiedząc, gdzie spadnie, np. na polu. Widać, że wbija się kilka metrów w ziemię, nie zadziałały zapalniki itd., bo powinna eksplodować w momencie zderzenia z ziemią – powiedział ekspert.
– Na całe szczęście stało się tak, jak się stało. Jednak biorąc pod uwagę, że mogą to być głowice jądrowe, lepiej jest taki pocisk strącić – dodał.